niedziela, 5 czerwca 2011

Chybiony komplement

Dziś o poranku, na spacerze z moim chartem, nad rzeką, zaczepił mnie wędkarz. Zatrzymał, spojrzał na psa i mówi:
- No pani przy tym psie wygląda grubo!
Roześmiałam się: - Dziękuję za komplement!
- Nie, no ja ...Pani wygląda normalnie... - zmitygował się mężczyzna, ale chyba zrozumiał swoje faux pas, bo zaczął intensywnie wpatrywać się w spławik. :)

4 komentarze:

  1. No i potwierdziła się teoria, że najważniejsze mieć dobre tło ;-)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym się z tego śmiał i potraktował wyłącznie jako żart a że pan się zawstydził, to tylko dobrze o nim świadczy ja chyba bym się nie zawstydził ;))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. zapamiętam to sobie. W razie czego mój pies będzie mały, krępy i mocno śliniący:)))) Już słyszę te przyszłe komplenty: "jak się pani piana z pyska toczy, to mały pikuś w porównaniu do tego psa"...;)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozwalilas mnie - ale chili Cie pokonala w tej rozwalce :))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń