wtorek, 26 lipca 2011

Brak...

Bezustanna walka rozumu z uczuciami. Rozum swoje, a uczucia swoje. Rozum racjonalizuje wszystko, porządkuje, układa w kolejności od najważniejszego, stawia w szeregu, pokazuje właściwą perspektywę, pozbawia złudzeń, wylewa kubeł zimnej wody, ujawnia nagą prawdę. A uczucia krzyczą: Nie! Mamy kompletnie w dupie co nam mówisz! Najważniejsze jesteśmy my: poczucie bezpieczeństwa, miłość, możliwość realizowania się, spalania w czymś wyjątkowym, a reszta świata niech się zajmie sobą. Inni maja gorzej? No mają, na ile możesz pomagaj, ale inni też mają lepiej, dlaczego do nich nie równać? Czy pragnienie kochania i bycia kochanym jest czymś złym? Czy smutek i żal z powodu braku tego elementu w życiu jest ujmą na honorze? Czy kochanie siebie ma zastąpić kochanie kogoś? To jakaś bzdura. Można i trzeba być dla siebie dobrym, wystarczająco dobrym, ale nic nie zastąpi uczucia zakochania, poczucia bycia ważnym dla kogoś.

Przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. Ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jej obecności. Wystarcza, że ONA jest. 
A. de Saint-Exupery

Dlatego samotność tak boli. Dlatego strata tak boli.

Autor: Bagiński

4 komentarze:

  1. Doskonale rozumiem o czym mówisz i nie próbuję nawet pocieszać, bo nie ma pociechy na brak spełnienia. Znaczy jest - spełnienie....ale nie mam takiej mocy.
    Mogę więc tylko obok: zła miłość jest gorsza niż jej brak, a nic nie daje gwarancji, że ta, którą się odnajdzie będzie dobra

    OdpowiedzUsuń
  2. Przenigdy już nie powiem, ze zła miłość jest gorsza niż jej brak. Kiedyś tak sądziłam. Dziś już nie. Obie mam w swoim podręcznym bagażu. Oba stany są różne i nieporównywalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy zapewne różne doświadczenia z tą miłością...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znów mądrze piszesz.... tak, rozum czasami prostuje uczucia, czasami łamie i wygina, ale potem przychodzi chwila, gdzy siadasz i mówisz sobie: "Gdybym miał drugą szansę.... zrobiłbym tak samo"

    Kochanie, jesteśmy sobą, mamy skarb w sobie i nikt tego skarbu nie zniszczy i nie ukradnie.

    Wiesz, dzisiaj rano wpadła mi do głowy myśl, że nie powiedziałam Ci wczoraj jednego: w związku z moją przygodą poślij mi prosze trochę skrzydlatych myśli - ciepła, spokoju i opieki - dobrze wiesz o czym mówię :) A ja i tam spróbuję poszukać Anioła, musi tam być, przeciez Anioły sa wszędzie :) Jeden z najbardziej wariackich filmów jakie widziałam mówi o tym, że one nie zawsze przyjmuja taką postac jaką byśmy chcieli :)

    pozdrowienia X.

    OdpowiedzUsuń