sobota, 9 lipca 2011

Prawda jak ziarno wysypana na tory...

Po lekturze pewnego portalu zastanowiły mnie pewne stwierdzenia w nim zawarte.

- Kobieta dostaje domek do zabawy i swoje ciało jak lalkę do ubierania i dbania, a wzorce są jej podrzucane w mediach i reklamach. Ma je upiększyć, zadbać o nie, skupić się na tych rzeczach, bez oglądania się na cokolwiek innego. Ciągłe dbanie o bycie piękną i doskonałą zajmuje jej wystarczająco dużo czasu, tak że nie zostaje miejsca w jej skromnym rozumku na rzeczy doniosłe, ważne a zatem zarezerwowane dla mężczyzn.

- Kobieta jak dziecko nie może mieć zmarszczek, wyprysków, owłosienia, rozszerzonych porów, siwych włosów, zwiotczeń. Jeśli się pojawią należy natychmiast je zlikwidować wszelkimi dostępnymi sposobami, co zajmuje wystarczająco dużo czasu i pieniędzy, tak iż staje się to samo napędzającą machiną. A przecież natura jest silniejsza i wszystko to i tak wyjdzie na wierzch i powróci. A kobieta niech się zamie nieustannym malowaniem, poprawianiem, zabawą kredkami i farbkami jak przedszkolak, poważne rzeczy zostawiając dorosłym czyli mężczyznom, którzy nie maja tak idiotycznych problemów i nie muszą się nimi przejmować.

- Na reklamach podpasek płyn zastępujący krew menstruacyjną jest niebieski, delikatny pozbawiony wszelkich naturalnych cech właściwych krwi. Podobnie w wielu innych sprawach rzeczy naturalne zostały uznane za obrzydliwe, wyparte z codzienności, a ludzie nimi naznaczeni są izolowani i odpychani. Naturalne odruchy stały się słabością, którą za wszelką cenę należy wyrugować i zepchnąć do podziemia. Współczesny człowiek: nie sika, nie oddaje kału, nie wymiotuje, nie marszczy się, nie starzeje, nie zapomina, nie ma miesiączki, nie choruje, nie brudzi się, nie poci, nie pachnie. Cały przemysł powstał by wszystkie te czynności odczłowieczyć, nadać im wymiar nieomal pozarealny, jakiś taki z kosmosu. 

Tego typu działania sprawiają, że wiele dziewcząt i kobiet nienawidzi swojego ciała, bo jest ono ludzkie.  A chłopcy i mężczyźni potęgują to uczucie dziwiąc się głośno i żądając, by kobieta była taka jak z reklam. Gładka, idealna, bezproblematyczna, posłuszna, nieabsorbująca. A jeśli taka nie jest, jest czarną owcą - nie wpisująca się w schemat i stereotyp, wynaturzeniem, wybrykiem natury, męczącym osobnikiem, którego należy zdeprecjonować i nadać mu etykietkę dziwadła, głupiego nieszkodliwego dziwadła. 

Czy w tych stwierdzeniach jest tylko ziarnko, czy cały wagon prawdy?


5 komentarzy:

  1. Hm... trzy pierwsze akapity to prawda, cała prawda i tylko prawda....ale prawda o tym, że najważniejsze na świecie jest zarabianie pieniędzy. By je zarabiać trzeba rozbudzać, napędzać i budować potrzeby klienta. No to niekończącą się medialną presją nic innego się nie robi tylko namawia do polepszania, wygładzania, odchudzania....itd W odróżnieniu od świata zwierząt, gdzie stroją się w piórka samce, w świecie ludzi taką potrzebę natura "wpoiła" samicom. Zaś w ludzkich samcach cywilizacja rozbuchała przydawanie sobie prestiżu dużą kasą. No i wszystko ślicznie i pachnąco się kręci.
    W czwartym akapicie widać, że.....ofiary muszą być. I są

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemysł reklamowy jest przemysłem, który bazuje na ludzkich kompleksach i to jest podstawa działań reklamowych. O niebieskiej krwi tez już nie raz myślałem podobnie jak o super włosach, ich kolorach czy tez o płynach i środkach do czystości. Powiem szczerze, że reklama w której pokazują zapuszczoną łazienkę lub kuchnię wyglądające jak najgorsze meliny nie wzbudza we mnie pożądania tych środków do czyszczenia tylko zastanowienie czemu menelica mieszkająca w tym domu jest tak atrakcyjna :) Te które ja widuję są generalnie do bani :) a wmawianie ludziom głupot jest obecnie przemysłem milionowych sum i jak wiadomo nikt tego nie odpuści. Thuria na manipulacji można daleko zajechać ale można też nieźle pierdolnąć o ziemię :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety cały wagon.
    Kobiety odbiegające od tych stereotypów, w które chce nas wcisnąć przemysł kosmetyczny, mają przechlapane.
    Publicznie inni wyśmiewają się z nich, karzą się leczyć, wmawiają niewiedzę we wszystkich dziedzinach, każą się zająć garami itd.

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co wy pierdzielicie? Jaka prawda? Jesli to prawda to ja z kosmosu jestem. Co prawda wiekszosc reklam mnie mierzi, ale tak naprawde to nie wyobrazam sobie reklamy podpaski oblewanej czyms czerwonym, No, ale widze reklame paradontoxu, gdzie pluja slina i krwia a ostatecznie brzeczy o umywalke zab wypadniety - HORRORRRRR.
    A faceci co tak postrzegaja kobiety - to pojebance jakies,niech przyjrza sie sobie.
    Rzeklem !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Otóż to! Telewizji nie oglądać, prasy kolorowej też. A jak znajdzie się ktoś w otoczeniu myślący w opisywany sposób, próbować przemówić mu do rozsądku, a jeśli się nie uda, to pożegnać.

    OdpowiedzUsuń