Zen...

Wiem dobrze, że chaos w duszy to chaos w życiu. I jakoś usiłuję sobie z tym poradzić. Lubię mieć uporządkowane miejsce dookoła siebie, tymczasem kiedy w mojej duszy bałagan, to i jakoś trudno mi zebrać się w sobie i zapanować nad codziennością. Zrobienie najprostszych rzeczy urasta do rangi problemów, a podjecie decyzji to jak wybór miedzy życiem a śmiercią. :) No i muszę sobie radzić sama. Ani z kim podzielić radość ani odpowiedzialność. Branie się z życiem za bary jest takie męczące. Codziennie rano trzeba na nowo odnajdować sens otwierania oczu, wypełniania obowiązków, chodzenia do pracy (niestety) i powrotów do domu. Mam szczęście jednak, że otaczają mnie życzliwe osoby, przyjaciele, którzy o sobie nie dadzą zapomnieć, bo wiedzą, że tylko niewydeptywana ścieżka przyjaźni zarasta. Jednak zmaganie się z codziennością łatwiej idzie w dwójkę, rodzinnie. Mimo wszystko. Z drugiej jednak strony, za żadne skarby nie chciałabym wrócić do poprzedniego życia. Ciężko czasem i smutno, ale  poczucie strachu, beznadzieja, poniżenie, upodlenie to za mną. Mam taka nadzieję. :)

Muszę poukładać świat wokoło siebie. To mi pomaga. Może nie gruntowne feng-shui, ani generalne porządki, ale harmonia, symetria, brak nagromadzenia rzeczy. Zen.

Komentarze

  1. Dajesz radę i to jest najważniejsze, świat jest taki dziwny, że jak nie ogarniamy to on otacza i daje szansę, wtedy my musimy ją wykorzystać. Ty to robisz i tak trzymaj bo pewnie czujesz, ale masz wokoło siebie przyjaciół... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To, co przeżyłaś, na szczęście masz za sobą i oby chciało kiedyś wejść do kategorii "niepamięć". Natomiast czasem, w pozornie "normalnych" rodzinach doświadcza się uczucia: lżej by mi było samej dźwigać, co los zesłał, niż dodatkowo ciągnąć za sobą nieporadnego albo zobojętnionego partnera. Czasem po prostu ma się uczucie, że partner nie jest partnerem, a dodatkowym obciążeniem

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.

40 sposobów na gorsze życie