środa, 25 lipca 2012

Weź się w garść...

"Śmiertelność w ciężkiej depresji — mimo leczenia! — sięga ok. 15%. W przypadku braku leczenia — 20-30% (dane w zależności od źródeł). Gdyby wszystkie próby samobójcze, podejmowane przez chorych, były udane, śmiertelność całkowita sięgałaby od 20% do nawet 60% (dane w zależności od źródeł, Wikipedia).W 2000 roku w Polsce śmiertelność w przypadku zachorowań na nowotwory złośliwe wynosiła odpowiednio 12,9% w przypadku raka piersi u kobiet, 33% w przypadku raka płuc u mężczyzn („Nowotwory złośliwe w Polsce w 2000 roku”, Didkowska i współprac., wyd. Zakład Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii — Instytutu im. M. Skłodowskiej Curie, Warszawa 2003).

Wyjaśniając choremu na depresję lub podobne zaburzenie afektywne, że powinien wziąść się w garść, nie wkręcać sobie, zabrać się do roboty, przestać narzekać itp. — pomyśl, czy byłbyś/byłabyś podobnie elokwentny/a, kompetentny/a, motywujący/a i wyrozumiały/a wobec osoby, u której właśnie zdiagnozowano złośliwego raka"

Znalezione na forum dotyczącym depresji i ChAD. Autor ma 100% racji. Jeśli ktoś będzie chciał zrozumieć - poszuka i zrozumie, jeśli nie - tłumaczenie jak mi jest nic nie da. 


poniedziałek, 16 lipca 2012

I tylko świni żal...

Świnia skądinąd czyste zwierzątko, sławą w Polszcze okryte niechlubną, teraz swój żywot błotny wieść zaczęła w globalnej sieci. Jako, że wszelkiego rodzaju mendom, wszołom, gnidom i wszelakiej zatruwającej krew swołoczy nie wystarczyło już portali społecznościowych, skąd tępiono je powoli i systematycznie, przeniosły się oneż ciągnąc za sobą bidną wieprzowinkę na stronę www: swinia.pl

Nie dla ludzi o słabych nerwach, kobiet w ciąży, matek karmiących i wiekowych starców.

I jeszcze dopisek właściciela portalu na różowym tle - polskie bagienko w pełnej krasie.

I tylko świni żal.

sobota, 14 lipca 2012

:)))

Kolega opisuje to co się dzieje u niego w mieszkaniu współlokatorsko-studenckim jako codzienność oddziału zamkniętego szpitala psychiatrycznego.
- Wy tam macie raczej Instytut Kinsey'a. - diagnozuję.
- Chyba Zespół Touretta - wzdycha kolega.

sobota, 7 lipca 2012

Trzeba umieć sobie radzić. :) Czyli szukamy kasy na ciężkie czasy.

Najnowsze wieści:

Udało się - sprzedałam!!!! Wszystko. :)))

Jako że ex postanowił se nie płacić alimentów, a rachunki jednak musza być zapłacone, a pies nakarmiony, wyprzedaję książki z domowej biblioteczki.

Zapraszam na allegro. Może każdy znajdzie coś dla siebie. Systematycznie będę coś dorzucać.

Trzeba umieć sobie jakoś radzić powiedział baca zawiązując kierpce glizdą. :)))

Moje allegro zapraszam