Afirmacja czyli nie będę już ofiarą...

Tak sobie myślę, że wiele kobiet pielęgnuje w sobie syndrom ofiary, bo czują się w nim bezpiecznie skupiając na sobie uwagę i troskę innych. Ale niekoniecznie same ze sobą czują się dobrze. Tymczasem, by poczuć się silną trzeba przestać nadstawiać tyłek do kopania, a przestaną znajdować się Ci, którzy będą mieli ochotę go kopać. Nawet najbardziej pokręcona osoba może się zmienić i zasługuje na to, jeśli tylko sama tego chce. Dla siebie. I warto to zrobić. Więc do boju:



Ja ............. rezygnuję z karania siebie niewłaściwymi związkami.

Rezygnuję tu i teraz z przyciągania do siebie takich ludzi i sytuacji aby siebie ukarać.

Rezygnuję z chęci karania siebie i udowadniania sobie, że zasługuję na karę. 
Rezygnuję z karania siebie poprzez krzywdzenie innych. 
Rezygnuję z karania siebie poprzez manipulację innymi w celu doprowadzenia do sytuacji, która będzie bolesna dla każdego.
Rezygnuję z kreowania sobie związków mających na celu nakopać mi w tyłek i dowalić w serducho. Rezygnuję ze stawiania sobie na drodze takich ludzi, którzy mi w tym pomogą.
Rezygnuję z mszczenia się na sobie za to kim byłam kiedyś i za to jak postępowałam kiedyś. Już wiem, że to co było nie ma już żadnego znaczenia, nie ma również na mnie już żadnego wpływu. 
Jestem bezpieczna, niewinna i wolna w tu i teraz.
Jestem już całkowicie i do końca wolna! 
Wolna od przymusu kreowania sobie karania i mszczenia się. 
Jestem wolna od mszczenia się na sobie i innych, szczególnie płci przeciwnej. 
Jestem wolna od udowadniania sobie, że jestem beee. 

Ja .................... jestem już tu i teraz wolna od mechanizmu manipulacji sobą i swoimi uczuciami. Jestem wolna od manipulowania innymi swoim poczuciem winy. 
Jestem wolna od wzbudzania w sobie poczucia winy, także po to aby mieć argument i powód do manipulacji. 
Jestem wolna od wzbudzania w sobie poczucia ofiary. także po to aby mieć argument i powód do manipulacji uczuciami innych.
Jestem już wolna od wszelkich mechanizmów ofiary. 
Jestem już wolna od manipulowania sobą samą i innymi w celu udowodnienia sobie jaką wielką jestem ofiarą. 
Jestem wolna już od potrzeby wzbudzania w sobie wszelkich intencji dokopania sobie i manipulacji samą sobą.
Nie muszę już robić z siebie ofiary aby być kochaną i szanowaną. 
Nie muszę już robić z siebie ofiary aby zaskarbić sobie swoją i cudzą miłość. 
Nie muszę już manipulować i kręcić rzeczywistością aby udowadniać sobie na nowo, że jestem ofiarą. Nie potrzebuję już więcej czuć się ofiarą. 

Ja ................ nie muszę robić nic aby kochać i szanować siebie. Wystarczy że Jestem.
Już wiem, że jestem dobrą osobą, że jestem dobrym dzieckiem, że jestem dobrą kobietą.
Już wiem, że mogę siebie kochać i szanować zawsze i wszędzie. 
Już wiem, że zasługuję na swoją własną miłość i szacunek. 
Już wiem że kocham i szanuję siebie a karanie siebie nie jest dla mnie przyjazne i właściwe. 
Już wiem że karanie siebie jest niezgodne z okazywaniem miłości sobie i innym. 
Już wiem, że czeka na mnie sama miłość. 
Już wiem, że zasługuję na najwspanialszą Boską Prawdziwą Miłość względem mnie samej. 
Już wiem, że taką właśnie miłością mogę obdarzyć siebie bezpiecznie i niewinne. 
Już wiem że to właściwe i zgodne z Boskim planem.
Już wiem że naprawdę mogę siebie kochać i nikt mi nie zarzuci, że to wbrew Bogu. 
Ja wiem, że Bóg mnie Kocha, a więc i ja sama mogę siebie kochać.
Ja ........... kocham siebie z całego serca.
Jestem wolna w wyrażaniu miłości do siebie. 
Jestem wolna w wyrażaniu miłości do innych. 
Jestem wolna w wyrażaniu i okazywaniu miłości.

Miłość jest bezpieczna. 
Bycie kochaną jest bezpieczne, niewinne i w porządku. 
Przyjmowanie miłości i jej oznak od drugiej osoby jest zdecydowanie w pełni bezpieczne i niewinne. Ja .................. już wiem, że przyjmowanie Miłości jest nie tylko bezpieczne ale i cudownie radosne.
Że przyjmowanie miłości otwiera na jeszcze większą Miłość. I już teraz świadomie decyduję się na trzeźwe i radosne przyjmowanie Miłości od innych osób i od samej siebie.

Ja .................. już teraz doświadczam harmonijnych relacji ze sobą samą i innymi ludźmi. Moje wszystkie związki i relacje oparte są na miłości, szczerości, zaufaniu, radości i wzajemnym wsparciu i zrozumieniu.

Ja ................. wybaczyłam sobie już wszystkie krzywdy które wyrządziłam sama sobie i które wyrządziłam innym poprzez kreację sytuacji, które miały mi dokopać. 
Wybaczyłam sobie już całkowicie i do końca, że prowokowałam i manipulowałam innymi aby mi dokopywali w celu udowodnienia mi moich prawdziwych podświadomych intencji. 
Wybaczyłam sobie już całkowicie i do końca, że sama siebie krzywdziłam i raniłam, że sama sobie stwarzałam sytuacje sprawiające mi ból i zawód. 
Wybaczyłam sobie, że sama sobie stwarzałam poczucie bycia biedną i niekochaną ofiarą. 
Wybaczyłam sama sobie, że chciałam poczuć się kochaną poprzez podświadome manipulacje i kombinowanie.

Jestem z tym bezpieczna, niewinna i w porządku, że tak postępowałam, ponieważ:
Zdaję już sobie sprawę, że to były jedynie moje podświadome intencje, które już teraz są mi nie potrzebne i pozbywam się ich raz na zawsze, na trzeźwo i przytomnie. 
Na trzeźwo i przytomnie rezygnuję z nich całkowicie i do końca.
Całkowicie świadomie oczyszczam się z tych intencji karania siebie i robienia z siebie ofiary. Oczyszczam siebie z intencji manipulowania sobą i innymi w celu ukarania siebie.

Jestem odpowiedzialna w 100% jedynie za swoje życie. 
Tak teraz świadoma tej odpowiedzialności wybieram wolność od manipulacji sobą i innymi, wybieram
wolność od karania siebie i innych. 
Wybieram wolność od bycia ofiarą. 
Wybieram życie pełne miłości, jedności i harmonii. 
Wybieram życie pełne harmonijnych związków i relacji z innymi ludźmi. 
Wybieram życie w wolności wyrażania miłości do siebie samej i do innych. 
Wybieram życie w wolności wyrażania swojej miłości szacunku i akceptacji dla siebie i innych.
Wybieram życie pełne szczęścia i radości. 
Wybieram życie pełne bogactw duchowych i materialnych.

Jestem świadoma podjętych przeze mnie decyzji. 
Jestem gotowa i otwarta na nowe lepsze życie.

Ja ........................ już wiem że zasługuję na nowe lepsze życie. 
Że teraz mogę pozwolić sobie na nową lepsza przyszłość. 
Na nowe lepsze związki z ludźmi. 
Na nowy wspaniały związek z mężczyzną. 
Na nowy lepszy dom. 
Na nową lepszą pracę. 
Na nowe lepsze zarobki. 
Na nowe lepsze życie. 
Już wiem, że ja ....................... jestem całkowicie gotowa i otwarta na nowe pełna prawdziwej miłości wyzwania.

Z Wielkiej Miłości i szacunku do siebie dbam o siebie samą. 
Z wielkiej miłości do siebie kreuję sobie doskonałe zdrowie. 
Z miłości i szacunku do samej siebie kreuje sobie wspaniałe związki i kontakty z ludźmi. 
Z wielkiej miłości i szacunku do samej siebie kreuje sobie wspaniałą pracę i wspaniałe zarobki. 
W wielkiej miłości i szacunku do samej siebie kreuję sobie pełną jedność i harmonię w swoim życiu, na każdym poziomie: fizycznym, duchowym i materialnym.

Dziękuję Ci Boże, że z dnia na dzień moje życie jest coraz piękniejsze, bardziej harmonijne, przyjazne, radosne i pełne miłości do samej siebie i innych. Dziękuję Ci Boże, że Jesteś i że się troszczysz o mnie każdego dnia.

-----------------------------------
....z sieci www.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.

40 sposobów na gorsze życie