środa, 7 listopada 2012

Nadzieja z Zielonej Wyspy

Dziś zaproszenie na stronę blogerki, którą sobie bardzo cenię: Oli Łojek. Czytuję ją regularnie i choć pewnie Ona mnie nie zna, prawem celebryty blogowego świata ma we mnie fankę. :)

Napisała bardzo ważną notkę. Notkę o przemocy. O tym co spotyka kobiety na Zielonej Wyspie. I choć to smutna notka, jest w niej przesłanie, że można zacząć od nowa, tu i tam. Wyrwać się. Powiedzieć nie. Czasami ktoś musi pomóc przerwać tą pokoleniową sztafetę pokory i bezsilności.

Podduszał tylko czasem i nie za mocno

Dziękuję Olu za ten wpis i inne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz