Starość jest cool

Każdy z nas będzie stary. Dla jednego starość zaczyna się po 30. Dla innego po 90. Spotkałam wielu starszych ludzi i jedno ich łączy: pragnienie bycia kochanym i potrzebnym. Nasz świat pędzi do przodu. Jeśli ktoś nie nadąża, jest eliminowany z głównego nurtu. Spychany w boczne, ślepe uliczki. A przecież starość to nie tylko upierdliwość, zrzędliwość, smutek i stetryczenie, to również piękno ciepło, czułość i cierpliwość. To mądrość i doświadczenie. Szczególnie życiowe. Jeśli my będziemy szanować starszych, to i później nas, kiedy będziemy starzy, inni, dziś młodsi od nas uszanują. I nie wierzcie, że będzie Wam wszystko jedno. Z każdą uciekającą chwilą, człowiek coraz bardziej trzyma się życia, nagle dostrzegając jak wiele piękna i możliwości oferuje, których się dotąd nie doświadczyło. I że jeszcze nie czas umierać. 

Spójrzcie na te kobiety: artystkę, której imienia nie znam, Jane Goodall i Irenę Sendlerową. Pomyślcie o waszych babciach, które potrafią zrobić rzeczy, których wy nie chcecie się nauczyć i nie nauczycie swoich dzieci, a które jak się może okazać, są przydatne w najbardziej nieoczekiwanych momentach. I żal wtedy, i smutek: A mogłem/am zapytać, wziąć przepis, poprosić by opowiedziała. Często okazuje się, że umiejętności zrobienia czegoś bez współczesnych udogodnień przepadają bezpowrotnie. Wyłączą prąd i oto pozbawieni dostępu, nawet do źródła wiedzy jakim jest internet, nie umiemy zrobić nic. 

Książki historyczne to nie to samo co anegdoty rodzinne, opowieści z pierwszej ręki, na przykład o tym jak babcia pracowała u bauera na robotach przymusowych, a prababcia jeszcze u hrabiostwa w kuchni jako podkuchenna służyła. Kto opowie, jak to było naprawdę z kombatanctwem wujka Zdzisia, albo pędzeniem bimbru dla ZOMO-wców. I dlaczego ciocia Halinka z wujkiem Stasiem do dziś nie utrzymują kontaktu, choć z dzieci nikt już nie pamięta o co poszło, albo skąd babcia ma tak wielką wiedzę z chemii, a przecież studiów nie ukończyła. 

Nasze czasy są nudne, nudne i przewidywalne. Ale dla naszych wnuków i tak będą ciekawe. Tylko, jeśli my nie pokazaliśmy, że można i trzeba z uwagą słuchać, to i nas nikt nie będzie chciał słyszeć. "Co mi tu babcia będzie marudzić... A co tam babcia wie." - oby nigdy was to nie spotkało.


Jane Goodall

Irena Sendler
A wszystko to w hołdzie naszym babciom, prababciom, praprababciom, w podziękowaniu za ich mądrość, czułość i cierpliwość.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.

40 sposobów na gorsze życie