sobota, 12 stycznia 2013

Zastój...

Chwilowo mam zastój w przelewaniu myśli na wirtualne chmury. W zupełności pochłonął mnie huragan spraw związanych ze sprawdzianem szóstoklasistów, wyborem gimnazjum (dlaczego to takie trudne?) i sprawami urzędniczymi. Resztki wolnego czasu, o ile takowy uda mi się wykroić, najczęściej kosztem snu poświęcam czytaniu. Choć strona, dwie. Głód druku jest wielki. A jeszcze przede mną tak prozaiczne rzeczy jak ogarniecie i przyswojenie sobie ostatnich zmian w prawie. Nie zdążyłam pod koniec roku. A tu trzeba być na bieżąco. 

Kilka spraw odłożyłam na półkę. Muszą poczekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz