piątek, 22 marca 2013

Jak ja Ci...

Mój Młody wkurzył się na niepunktualność komunikacji miejskiej i dosadnie przywitał nadjeżdzający, mocno opóźniony tramwaj:

- Jak cię kopnę w pantograf, to zapomnisz którędy na pętlę.

Zimno, zima, śniegu po kolana, a dojechać na miejsce trzeba. Idąc tym tropem zimę przeganialiśmy słowami:

- Jak cię kopnę w zaspę, to zapomnisz drogę na biegun.

A dzisiaj drukarkę próbowałam uruchomić przemawiając czule:

- Jak cię kopnę w toner, to zapomnisz gdzie masz papier.

Nie pomogło. :( Ale ulżyło na pewno.

Proponuję Wam zabawę opartą na tym samym schemacie: Jak ci/cię (coś zrobię) to...., byle zabawnie i zaskakująco.

Zapraszam i czekam na propozycje.

2 komentarze:

  1. Witaj Dusiu,

    podobają mi się Wasze "jak ja ci ..."
    Tyle, że ja nie mam dziś aż takiej wyobraźni, żeby te groźby wymyśleć - jeśli na coś wpadnę, dam znać!

    Dziś ja też zaproponowałam zabawę - w 10 pozytywów. :)
    Miłego dzionka i tygodnia Kochana!
    iw

    OdpowiedzUsuń
  2. Iw, muszę pomyśleć...coś się znajdzie. Choć muszę powalczyć z moim realizmem cynicznym. :)

    OdpowiedzUsuń