Życie Pi

"W życiu jest ważne to, zeby wszystko było właściwie zwieńczone. Inaczej człowiek zostaje ze słowami, które powinien był wypowiedzieć, ale nie wypowiedział, i z sercem przepełnionym żalem. To spartaczone pożegnanie boli mnie do dziś."

by Bunnies - Deviantart
Te słowa z "Życia Pi" bardzo mnie poruszyły.

Czasami życie nie daje nam szansy by pożegnać się. Już nawet nie właściwie, a wogóle. I wtedy nie zostaje nam nic. Czasami łatwiej pogodzić się ze śmiercią kogoś bliskiego, z czymś nieuniknionym i ostatecznym. Mieć możliwość pójścia na grób i tam wykrzyczeć żale, prośby i pragnienia, by w końcu pogodzić się z myślą, że to już koniec i przewartościować swoje życie. Jeśli ktoś znika bez słowa, z dnia na dzień, nagle, zostaje się z bezbrzeżną pustką niedomówień, poczucia winy, lęku i nadziei, która z czasem nam samym wydaje się tak głupia i naiwna, że mamy ochotę mocno trzepnąć się w twarz, by wytrzeźwieć. A mimo to, tej wiary w możliwość odwrócenia zdarzeń i naprawienia tego co się stało, trzyma się człowiek wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Śmierć nie zostawia wyboru, na pytania można już odpowiedzieć tak lub nie, wycina kawałek serca prosto i mocno. Zaginięcie osoby bliskiej, to jak ciągle otwarta rana z wyszarpanym kawałkiem mięsa. Nigdy się nie zabliźni, bo może gdzieś jest ta brakująca część i wraz z jej odnalezieniem da się scalić mięsień. Wspomnień nie można ubrać w ołtarzyk łagodności, bo rodzą się pytania: co zrobiłem nie tak, czy byłem w stanie zapobiec, co jeszcze mogę zrobić, a co gdybym zrobił inaczej. I posypywanie solą obietnic: Boże spraw by wrócił/wróciła/odnalazł się/odnalazła, nie ważne jak, gdzie, co się działo, ja już nigdy, ja już zawsze...

Nie da się tak żyć. I umrzeć nie sposób, bo kto będzie czekał, kiedy On wróci. 

Komentarze

  1. Thuria, ale jednak w Zyciu Pi - odejście było decyzja odchodzącego. Jeśli ktos znika i nie wiemy czy z wasnej woli, czy w inny sposób - to KOSZMAR.
    Swoja drogą książki nie czytałem - widziałem tylko film i przyjąłem go z dziwnymi uczuciami, za to zgadzam sie w pełni z Akademią - muzyka jest absolutnie OSKAROWA, a muszę przyznac - autora muzyki wczesniej nie znalem w ogóle.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.

40 sposobów na gorsze życie