Polowanie na duszę...

Małgorzata Hillar: Cisza


Kiedy jestem sama
przychodzi cisza

Kosmatymi łapami
łazi po ścianach

Ociera się o słoneczniki
w dzbanku

Kładzie się przy mnie
szepcze

Jesteś sama
Nie masz pieniędzy
Znowu nie spałaś
całą noc

Idź do diabła
mówię

a ona siada
glinianemu kogutowi na ogonie
i śmieje się

Jest miękka i słodka
jak zapach gazu

Nie zostawiaj mnie z nią
długo sam na sam


------------------

Dziś otrzymałam wiadomość, dla której w mojej duszy od wielu lat żyła nadzieja i nie pozwoliła jej umrzeć. Cieszę się szczęściem innych, łaską wytrwałości i wiary. Mnie pozostaje tylko być z boku. I dziękować Bogu, że nigdy nas nie opuścił.

Komentarze

  1. Małgorzata Hillar przekonująca jest. Aż słychać tę jej ciszę.
    No i niektórzy twierdzą, że nadzieja to matka głupich. Wychodzi na to, że to nieprawda. To matka cierpliwych

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadzieja to też bardzo toksyczna matka. Nie zawsze nagradza za cierpliwość. Niestety...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.

40 sposobów na gorsze życie