sobota, 16 listopada 2013

Matka się dziwi

by LizaczSoli Deviantart
"Tomoko Kuroki to super popularna licealistka posiadająca 50 lat doświadczenia w randkowaniu z ponad setką chłopaków… w dziewczęcych symulatorach randkowych. W prawdziwym świecie to 15-letnia, zamknięta w sobie dziewczyna, która posiada wszystkie cechy tak zwanego “mojo” (posępnej i niepopularnej kobiety). Jednak gdy w szkole jej się nie powodzi oraz okazuje się, że wcale nie ma takiego wzięcia jak jej się wydawało, bohaterka po raz pierwszy od lat spogląda na swoje odbicie w lustrze, co sprawia, iż dochodzi do szokujących wniosków...!" Źródło

"Kilkaset lat temu, ludzie zostali praktycznie całkowicie wytępieni przez olbrzymów. Są oni zazwyczaj wielcy na kilka pięter, ich inteligencja jest bliska zeru, a na dokładkę pożerają ludzi i to nie w celach żywieniowych, a dla zabawy. Maleńki procent ludzkości przeżył barykadując się w mieście otoczonym ogromnym murem, wyższym od największych gigantów.

Przenieśmy się teraz do teraźniejszości, czasów, gdzie od 100 lat nie widziano już olbrzymów.
Nastolatek Eren i jego przyrodnia siostra Mikasa są świadkami czegoś przerażającego – oglądają jak mury ich bezpiecznego schronienia zostają zniszczone przez potężnego giganta, który, mogliby przysiąc, pojawił się znikąd! Pomniejsze olbrzymy zalewają miasto, zaś dwójka dzieci patrzy jak ich matka zostaje pożarta żywcem na ich oczach. Wtedy właśnie Eren przysięga, że zabije każdego giganta jaki istnieje – zemści się za zło wyrządzone ludzkości!" Źródło

Opis anime "Watashi ga Motenai no wa Dou Kangaete mo Omaera ga Warui!" i "Attack on Titan". Opisy anime napisane przez zapalonych otaku (z jap. dziwak, oznacza fana mangi, anime i wszelkich produktów im podobnych*). IMO dozwolone od lat: 100 i z gruntownym wykształceniem. 

A po równie dziwne rzeczy, tyle że z Polski (chyba) zapraszam do Niezatapialnej Armady Kolonasa Waazona



-------------------------
* by Tasak, który próbował matce wyjaśnić wszystkie terminy związane z anime. Czasem bezskutecznie.

odp. Thuria:  Hahaha...miałam napady dzikiego śmiechu...tego nie da się ogarnąć dorosłym rozumem.

Tasak: A ja ogarniam ^^









Pomóż mi zrozumieć...

Poproszono mnie kiedyś bym z własnego doświadczenia pomogła zrozumieć bliskim z otoczenia osób chorych na depresję jak to jest, jak im pomóc. Sama wiem, że będąc chorym najtrudniej jest wytłumaczyć, co tak właściwie mi jest. Jak mi pomóc.

Oto proste zestawienie zaczerpnięte ze strony: http://www.dwubiegunowa.net.pl/artykul.php?ks=19 Opiera się na wyznaniach osób z portalu http://www.tacyjakja.pl/

"Proszę przeczytaj ten list - może będzie nam łatwiej porozmawiać na temat mojej choroby. Chciałbym z tobą o tym rozmawiać, a nie udawać, że wszystko jest w porządku. Depresja to choroba. Jej objawem jest smutek, spadek nastroju i energii, ciągłe zmęczenie, poczucie beznadziejności, lęk i niedowartościowanie. Każdemu takie momenty zdarzają się w życiu, ale w depresji nie można tego po prostu przezwyciężyć. 

 List do bliskich

Chciałbym Ci powiedzieć jak się czuję...

JEST MI CAŁY CZAS SMUTNO,
Chce mi się płakać,
Boję się nie wiem czego,
Czuję się bezradna/y,
Zagubiona/y, bezużyteczna/y,
Brak mi poczucia bezpieczeństwa,
Jestem samotny/a,
Jestem zmęczony/a,
Jestem przygnębiony/a,
Żyję w wiecznym stresie,
Mam problemy z koncentracją i z pamięcią,
Nie mogę spać w nocy,
Mogę przesypiać całe dnie,
Nie mam apetytu,
Jem non stop,
Czuję się nic nie wart,
Bywam zirytowana/y i drażliwa/y,
Boję się, że spotka mnie lub Ciebie coś złego.
Nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy i na nic nie mam siły.
Czuję się winny/a, że tak się czuję.


Dlatego proszę Cię?
Nie mów do mnie "weź się wreszcie w garść" - bo nie mogę tego teraz zrobić. Zrozum ja walczę - mimo że tego nie widać.
Nie mów "weź się w garść", tylko powiedz "głowa do góry, wszystko będzie dobrze", "Jestem przy Tobie, damy radę".
Nie pytaj "kiedy Ci to minie".
Nie mów: "Inni mają gorzej", "Ja to mam problemy, a nie Ty", "Zobacz ile nieszczęścia na świecie..." - to wzmaga poczucie winy, a ja i tak czuję się wystarczająco źle z tym, że nie mogę sobie poradzić z sobą..
Zdobądź się na cierpliwość. wiem, że to trudne, ale często najprostsza rzecz jest dla mnie wyzwaniem . jeśli czegoś nie zrobię, lub zrobię źle - bądź wyrozumiały/a dla mnie.
Nie osądzaj mnie,
Nie krytykuj,
Nie krzycz na mnie,
Nie kpij z mojej choroby,
Nie wstydź się mnie,
Nie mów, że jestem leniem, w tej chwili nie mam zupełnie siły ani energii na najprostsze czynności. Ale nie pozwól mi zupełnie się zapuścić, powiedz: "chodź zrobimy to razem".
Pomóż mi ogarnąć rzeczywistość, ale nie pozbawiaj mnie odpowiedzialności za nią. Nie ubezwłasnowolniaj.
Nie mów, że wymyślam sobie chorobę, żeby nic nie robić, lub żeby inni się litowali nade mną.
Czasem bywam drażliwy i niemiły, ale nie bierz tego do siebie, proszę.
Nie przedstawiaj mi pomysłów na moje życie- gdybym miała siłę je realizować, byłabym też w stanie wymyślić własne.
Ostrożnie obchodź się z tym, co powiem ci w zaufaniu, nie używaj tego przeciwko mnie, ani teraz ani w przyszłości.
Nie szukaj bez przerwy przyczyn mojego samopoczucia. Depresja nie musi mieć przyczyny.
Nie zniechęcaj mnie do wizyty u lekarza, twierdząc, że "leki usuwają skutek, a nie przyczynę". Ważna jest i przyczyna, i skutek, a dopóki czuję się źle, nie potrafię podjąć skutecznego działania.
Spróbuj po prostu być, wspólnie spędzać czas nawet jeśli uciekam w samotność.
Jeśli żywisz do mnie uczucie - okaż mi czułość.
Powiedz coś śmiesznego, żeby rozładować napięcie. Nawet jeśli zareaguję "półuśmiechem".
Powtarzaj mi, że to kiedyś minie, że jest we mnie siła by z tym walczyć, nawet małymi kroczkami.
Dowiedz się czegoś więcej o depresji. Bardzo pomaga, gdy widzę, że nie traktujesz mojej choroby jak fanaberii."

Pozwoliłam sobie uzupełnić zdania o własne przemyślenia - wpisane kursywą.

Polecam Wam dwie książki: "Mój czarny pies. Depresja" Matthew Johnstona, o depresji właśnie i dla bliskich osób chorujących na depresję "Życie pod psem, który wabi się Depresja" Matthew i Ainsley Johnstonów. Tak, tak - drugą część Matthew napisał razem z żoną. 


http://kzet.pl/2010/07/depresja-narysowana.html