40 sposobów na gorsze życie


 Bardzo polecam tekst z bloga: http://zmemlani.pl/40-sposobow-na-gorsze-zycie/


NOWY ROK TO OKAZJA, ABY PRZYPOMNIEĆ SOBIE, CO JEST W ŻYCIU NAJWAŻNIEJSZE I STWIERDZIĆ, ŻE WCIĄŻ NAM TEGO BRAKUJE. STĄD POSTANOWIENIA NOWOROCZNE, O KTÓRYCH ZAPOMINAMY PO 3 DNIACH, WPĘDZAJĄC SIĘ W JESZCZE GŁĘBSZĄ DEPRESJĘ. PRZERWIJMY TEN ZAKLĘTY KRĄG! DOBRE RADY ZOSTAWMY AMATOROM – MY MAMY COŚ DLA ZAWODOWCÓW. OTO KARKOŁOMNA DROGA NA SKRÓTY: SPRAWDZONE SPOSOBY, JAK UCZYNIĆ SWOJE ŻYCIE DUŻO GORSZYM.


1. Odkładaj wszystko na później. Przyszła do Ciebie korespondencja? Nie otwieraj jej! Odłóż to na jutro, po czym na drugi dzień też jej nie otwieraj: w nieskończoność czekaj na właściwy czas, czuj narastające napięcie, rozładuj je alkoholem, naubliżaj współlokatorowi. Pamiętaj, aby nieotwarty list leżał w widocznym miejscu, dręcząc Cię przez cały dzień! W podobny sposób odkładaj umówienie się do lekarza, dentysty, fryzjera i każdą inną sprawę.

2. Wyobrażaj sobie jak będzie. Przed jakimkolwiek wydarzeniem wyobrażaj je sobie z najmniejszymi szczegółami. Kiedy okaże się, że rzeczywistość wygląda inaczej niż zaplanowałeś – bądź zawiedziony i rozczarowany. Napięcie rozładuj awanturą i alkoholem.


3. Przejmuj się zdaniem innych – a zwłaszcza opiniami, jakie na Twój temat wygłaszają w internecie osoby, których nie znasz. To na pewno spełnieni królowie życia, ludzie uczeni, mądrzy i przenikliwi, którzy krytykując Cię mają absolutną rację. Pamiętaj: 100 pozytywnych komentarzy nie ma żadnego znaczenia, liczy się ten 1 negatywny: to on mówi o Tobie prawdę (czyli: jesteś bezwartościowy).

4. Wdawaj się w dyskusje na Facebooku. Staraj się przekonać wielokrotnie karanego za rozboje neonazistę z IQ równym rozmiarowi jego glana o słuszności postulatów transgenderyzmu. Miłej i owocnej konwersacji!

5. Klikaj dużo przypadkowych linków. Popłyń w odmęty internetu. Z linka na link coraz dalej, aż ockniesz się o 2 w nocy. Denerwuj się, że w tym czasie mógłbyś czytać Prousta, nadrabiać zaległości filmowe, relaksować się albo szukać łóżka, które przecież w końcu trzeba kupić.

6. Porównuj się z innymi. W KAŻDYM uda Ci się znaleźć coś, czego będziesz mógł zazdrościć i zamartwiać się, że Ty tego nie masz, w związku z czym jesteś po prostu gorszy.

7. Licz lajki, szery i folołersów. Rozpaczaj, że inni mają ich więcej.

8. Nie wsiadaj do taksówki, którą o 2 w nocy zamówili Ci na mieście znajomi. No coś Ty! Przecież masz pełną kontrolę nad sytuacją i jesteś tylko lekko podchmielony – to nieprawda że się zata a.. czasz i bełkoczdsefvesz. Noc jeszcze młoda. W kolejnym klubie na pewno spotka Cię NIESAMOWITA przygoda! A w jeszcze kolejnym to już na stówę!

9. Pisz smsy do swoich byłych. Najgorsze, w rodzaju: “Ostatnio sporo o Tobie myślałem. Możemy się spotkać?” Jeśli uważasz, że to kiepski pomysł – wypij butelkę wina, od razu stwierdzisz, że może jednak warto.

10. Nie rozmawiaj o problemach. Czekaj, aż rozwiążą się same! Nie komunikuj swoich potrzeb – niech partner się wszystkiego domyśli. A kiedy się nie domyśli (bo tak właśnie będzie) – miej do niego pretensje, obraź się, trzaśnij drzwiami i idź na miasto napić się z kimś, kto Cię rozumie.

11. Nie inicjuj seksu. Czekaj, aż zrobi to Twój partner. Jeśli nie zrobi – patrz wyżej.

12. Wszystkie napięcia rozładowuj alkoholem. Po jakimś czasie nie będziesz mógł już sobie bez niego wyobrazić spędzania wolnego czasu i kontaktu z ludźmi.


by Devianart

13. Nie podejmuj decyzji. Nic nie wybieraj i biernie czekaj na rozwój wydarzeń. Znienawidzisz siebie za to, że nie umiesz podejmować decyzji i do niczego się nie nadajesz. A kiedy w końcu zepniesz się i coś wybierzesz – miej do siebie pretensje, że dokonałeś złego wyboru.

14. Myśl o sobie źle. Czasem, kiedy zaświeci słońce, może Ci się wydać, że ogarniasz, a przed Tobą tak wiele fajnych rzeczy. Nie dawaj się takim myślom! Skup się! Na pewno coś znajdziesz. Szybko przypomnij sobie o nienapisanym doktoracie/niezaczętej powieści/nieogarniętym remoncie/znajomym, którym zachwyca się grono Twoich znajomych oraz ich znajomych, mimo że wszystko co robi, uważasz za kompletne gówno/nieporzuconych nałogach/złu, które na pewno w Tobie jest. Uff, znowu zrobiło się beznadziejnie.

15. Nie zmieniaj chujowej pracy. Co piąteczek, dopóki nie urwie Ci się film, narzekaj z innymi na szefa buraka i bezsens tego wszystkiego. Co poniedziałeczek ze zwieszoną głową wracaj za swoje biurko.

16. Nie odpuszczaj sobie. Zrobiłeś coś najlepiej jak umiałeś? Przecież można było to zrobić o wiele lepiej! Wymagaj od siebie ideału i pamiętaj: zawsze stać Cię na więcej!

17. Chciej być dobry we wszystkim. Projektujesz wspaniałe budynki i świetnie gotujesz? To bez znaczenia, jeśli masz zaledwie żółty pas karate i nie umiesz grać na wiolonczeli. Wszystko albo nic. Czyli nic.

18. Bądź niezadowolony z tego co masz. Pamiętaj: życie jest gdzie indziej. Jeśli jesteś singlem, uważaj swoje życie za bezsensowne i marz o związku; kiedy w końcu zamieszkasz z dziewczyną, tęsknij do złotych czasów samotności.

19. Rób mnóstwo planów. Nie ma bata, żebyś zrealizował choćby połowę z nich, a zwiększanie ich ilości zwiększa szanse na porażkę. Planuj!

20. Nie reaguj. Może zrobi to ktoś inny. Nie zrobił? Zacznij się zamartwiać, że nie stanąłeś na wysokości zadania kiedy trzeba było. O tym, co powinieneś był zrobić myśl (ze szczegółami i wizualizacją ciosów) przez kolejne dwa tygodnie.

21. Nie szalej. Nie podróżuj, nie miej kaprysów, nie dogadzaj sobie. To nierozsądne. Przecież możesz uzbierać na kolejny nowy mebel albo na lepsze życie po śmierci.

22. Szalej. Skończy się kasa to dobierzesz z karty kredytowej. Jeżeli jedna opustoszeje – pamiętaj, że masz drugą: #jebaćbiedę. Zamartwiaj się swoimi kompulsywnymi zakupami.

23. Bierz sobie dużo na głowę. Rób wiele rzeczy naraz, martwiąc się, że w końcu jedną z nich zawalisz.

24. Zmuszaj się do relaksu. Zadręczaj się, że nie potrafisz zapomnieć o bieżących sprawach i porządnie wypocząć.

25. Nie miej zwierząt. Przecież nasypanie suchej karmy do miski i żwirku do kuwety to ogromna odpowiedzialność, do której w żadnym razie nie dorosłeś!

26. Nie miej dzieci. OSZALAŁEŚ???

27. Bierz odpowiedzialność za innych. Pamiętaj: to Ty odpowiadasz za emocje, problemy i nieszczęścia wszystkich, których znasz!

28. Próbuj ratować uzależnionego partnera. Na pewno pije/jara/gra przez Ciebie, dlatego to Twoim zadaniem jest wyciągnięcie go z nałogu. Próbuj osiągnąć ten cel do końca życia.

29. Pisz pod publiczkę. Dręcz się tym, że tych kilka osób, na których opinii Ci zależy, będzie Tobą gardzić.

30. Pisz dla tych kilku osób, na których opinii Ci zależy. Dręcz się tym, że świat ma Cię w dupie.

31. Unikaj badań lekarskich. Żyj w strachu, że rozwijają się w Tobie śmiertelne choroby.

32. Czytaj dużo blogów, oglądaj dużo vlogów. Denerwuj się, że istnieją.

33. Odświeżaj Facebooka co pół minuty. Odśwież go już teraz, tam na pewno wydarzyło się coś bardzo ważnego!

34. Nie tańcz na imprezach. Zamiast tego martw się, że nie jesteś wyluzowany.

35. Mało śpij. Będziesz mieć więcej czasu, żeby się zadręczać.

36. Kiedy ktoś się czymś cieszy – zdołuj go. Jak ktoś się może cieszyć, kiedy Ty cierpisz?

37. Miej poczucie winy. Jak możesz tak wszystkich wokół dołować?

38. O wszystko obwiniaj rodziców. Przecież nie możesz nic zrobić z tym, że jesteś jaki jesteś!

39. Nie idź na terapię. Przecież tak świetnie radzisz sobie sam!

40. Przez cały czas myśl o wszystkim, co chciałbyś zrobić, powiedzieć, napisać. Nic nie rób, nie mów, ani nie pisz.

Zapomnij o swoich problemach by Cristiano Teofili Devianart

Podpisuję się pod tymi życzeniami, ale pamiętajcie - róbcie im na przekór, nie bądźcie dziwni, bądźcie oryginalni. :)))


Komentarze

  1. To ja jednak zrobię :) wszystko, na co mam ochotę!
    Najlepszego w 2014 Kochana!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo, a ja widzę na tym zdjęciu ławice ryb, to normalne???

    OdpowiedzUsuń
  3. nie, to nie jest normalne Brytusia, bo to jest czarny dywan.
    Gdybyś widziała czarny dywan, to wtedy byłoby normalne.
    A co do 40 rad- nic odkrywczego. Emo wpadli na to pierwsi;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Sorry, to jednak było normalne. Pokazałam zdjęcie Maćkowi, on zobaczył...głowę. Już bym wolała żeby zobaczył te ryby...

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za życzenia. A co do tego dywanu, to ja widzę tam w zależności od tego co wypiję albo zapalę...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Skorpion i żaba - jeszcze raz o psychofagach.