niedziela, 9 marca 2014

Na Dzień Kobiet

Źródło: beautyheaven.com.au

Są firmy, które nie idą z prądem, bo jak wiemy, z prądem to tylko g...o i śmieci płyną.

Osobiście uwielbiam i wspieram firmy, osoby, fundacje dla których wiek kobiety nie ma znaczenia. I nie chodzi tu o to czy masz lat 15 czy 25, czy będą wrzucać Cię do worka w kategorii 50+, 60+ czy 100+. Przychodzi wiek w którym nagle zaczynasz być niewidoczna dla ludzi. Ni to ni sio. Za stara by zaliczać się do młodzieży. I za młoda, by uczęszczać na Uniwersytet 3-go wieku. Niby wszystko już możesz, ale w oczach wielu (popkulturalnych mediów głównie) wiele już Ci nie wypada.

Wchodzę do sklepu z fajnymi fasonami, a tam szyte wszystko na sylwetki nastolatek. A jak do sklepu dla dojrzałego "targetu" a tam wieje nuuudą. Kolory stateczne i stonowane, a na manekinach zestawy jak na pogrzeb ciotki, a nie na imprezę. Czasami to co może nosić 20-latka może nosić i 40, wystarczy spódniczce dodać kilka centymetrów a workowatej sukience odjąć. No i nie każda musi przyznawać się do rozmiaru 34! Sądzę, że to czeski błąd raczej 43 ;). 

Kilka dni temu widziałam zjawiskową kobietę. Świetnie ubrana, ciemne okulary, nienachalny makijaż,modnie, stylowo, włosy zaczesane wysoko, rude drobne warkoczyki, nie wiem czy dopinka czy naturalne, ale farbowane - nieistotne, były zrobione perfekcyjnie. Szła pewna siebie, na obcasach, z podniesioną głową. Z daleka, myślę sobie, ale fajna 40-stka. Nawet obstawiałam mniej. Dopiero kiedy przeszła tuż obok mnie zdradziła ją twarz. Miała dobrze po 60! Chciałam pobiec za nią i poprosić o pozwolenie sfotografowania stylizacji. Twarz zorana życiem, ale reszta zaprzeczała wszystkiemu i wywoływała zazdrość. Nie bała się, nie przekroczyła granicy śmieszności, ani nie zakwalifikowała się do kategorii "dzidzi-piernik". 

Jest więcej kobiet, które postarzają się niepotrzebnie. Nie założą tego czy owego bo "nie wypada", "nie w tym wieku" itd. Nieprawda. By odnaleźć w sobie młodość, czasami trzeba dać jej wyraz na zewnątrz. Spojrzeć na siebie inaczej. I nie bać się kiedy jedziemy na zakupy, założyć trampki do dżinsów i koszulkę z Hello Kitty.

I w tą stronę zaczęły iść niektóre firmy. Nie boją się zatrudniać modelki odbiegające od standardów tak bardzo jak ongiś szokowały modelki XXL. Prasa okrzyknęła tą kampanię jako szokującą. Czy uważacie, że tak jest?

Seksistowska czy ageizm?

czwartek, 6 marca 2014

Ludzie czekają na....

"Ludzie czekają: cały tydzień na piątek, cały rok na lato, całe życie na szczęście."

Kiedyś myślałam, że następny dzień, zdarzenie coś zmieni, że następne wakacje, weekend, będą inne, wyjątkowe, że odmienią moje życie. Ale kiedy nadchodziły i nie były tak spektakularne jak oczekiwałam, następowało rozczarowanie, smutek i frustracja. Dopiero depresja uświadomiła mi jak ważna jest bieżąca chwila, każda godzina która trwa, każdy dzień, który jest. To co robię tu i teraz. Nauczyłam cieszyć się z każdego kroku do przodu, z każdego dnia, który udało mi się przeżyć dobrze, spokojnie, wesoło, skutecznie. Przestałam (no może nie do końca, pracuję nad tym) liczyć rzeczy niezrobione, a zaczęłam te które udało mi się załatwić. Nawet jeśli z listy, którą sobie przygotowałam, uda mi się zrobić jedną rzecz, uważam to za sukces. Jeśli się nie uda, doceniam starania. Nie czekam na wielkie szczęście, czasami trzeba je poskładać z małych klocków jak lego. 

Czy mam depresję?

Internet