czwartek, 6 marca 2014

Ludzie czekają na....

"Ludzie czekają: cały tydzień na piątek, cały rok na lato, całe życie na szczęście."

Kiedyś myślałam, że następny dzień, zdarzenie coś zmieni, że następne wakacje, weekend, będą inne, wyjątkowe, że odmienią moje życie. Ale kiedy nadchodziły i nie były tak spektakularne jak oczekiwałam, następowało rozczarowanie, smutek i frustracja. Dopiero depresja uświadomiła mi jak ważna jest bieżąca chwila, każda godzina która trwa, każdy dzień, który jest. To co robię tu i teraz. Nauczyłam cieszyć się z każdego kroku do przodu, z każdego dnia, który udało mi się przeżyć dobrze, spokojnie, wesoło, skutecznie. Przestałam (no może nie do końca, pracuję nad tym) liczyć rzeczy niezrobione, a zaczęłam te które udało mi się załatwić. Nawet jeśli z listy, którą sobie przygotowałam, uda mi się zrobić jedną rzecz, uważam to za sukces. Jeśli się nie uda, doceniam starania. Nie czekam na wielkie szczęście, czasami trzeba je poskładać z małych klocków jak lego. 

4 komentarze:

  1. Mądra Kobieta :). dominik

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym sie dojrzalosc wyraza. Chociaz lubie marzyc o tym co niemal nierealne. Duze szczescie buduje sie tymi malenkimi samoistnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo to ogromne szczescie sklada sie z malych radosci i usmiechow:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Dominiku, dziękuję, to życie i przeżycia uczą mądrości.

    Mariusz, nie zawsze samoistnie, czasami trzeba popracować i pomóc mu trochę.

    Star, no właśnie, a ludzie nie doceniają tych małych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń