czwartek, 25 sierpnia 2016

Lato w ogrodzie







Wszystkie zdjęcia wykonane w ogrodzie moich rodziców. Telefonem komórkowym.

Introwertyzm

Jak wiecie temat depresji i introwertyzmu jest mi szczególnie bliski. Ostatnimi czasy przez media przelewały się fale mód na bycie introwertykiem, czy "manie depresji". Czasami wręcz mieszano te pojęcia, utożsamiano ze sobą, bądź wyciągano bezpodstawne wnioski.  Nie każda osoba spokojna, wycofana, podobnie jak nie każda wesoła, gadatliwa będzie tym, kim nam się wydaje, że jest. Lepiej nie oceniać zanim nie pozna się człowieka lepiej. Ale to taki banał jak cytaty z Coelho.

Osoba introwertyczna uważana jest przez otoczenie częstokroć za niewychowanego gbura, nietowarzyskiego lenia, marudną ślamazarę. Przechlapane, gdy nałoży się u takiej osoby osobowość introwertyczna z temperamentem melancholika, lub flegmatyka. O, wtedy i święty Boże nie pomoże. Doprowadza do szewskiej pasji rodzinę, przyjaciół (tego jedynego, którego ma) i pracodawcę, który codziennie zastanawia się jakim cudem ten człowiek jeszcze funkcjonuje i nie zapomina o oddychaniu. 


W sieci znalazłam bardzo pomocny artykuł Michała Lewandowskiego: tutaj, który przybliży Wam nieco czym introwertyzm nie jest, bo czym jest to wiemy - introwertyzmem. :)


"Introwertyzm nie jest nieśmiałością, choć często bywa z nią mylony. Osoby nieśmiałe obawiają się wyjść z inicjatywą, obawiają się kontaktów społecznych, natomiast potrzebują tych kontaktów, żeby czuć się dobrze.
Natomiast introwertycy po prostu nie mają ochoty na rozmową z dwudziestą osobą z rządu o tym, że pogoda dzisiaj nie dopisała i korki sparaliżowały ruch w całym mieście. Po prostu nie jest to im do niczego potrzebne, a wręcz nadwyręża ich zasoby energetyczne. Introwertyk bowiem czerpie energię z wewnątrz, z przebywania sam ze sobą, zaś kontakty z innymi ludźmi powodują ubytek tejże energii. Dla kontrastu, u ekstrawertyków sytuacja ma się dokładnie odwrotnie. Czerpią energię z kontaktu z otoczeniem, a przebywanie samemu ze sobą ich męczy."

Więc jeśli introwertyk nie dzwoni do Ciebie od tygodnia, to znaczy, że szanuje Twój czas i Twoje życie i byle pierdołami nie będzie ci głowy zawracać. W momencie kiedy nie dzwoni, introwertyk kumuluje w sobie siły by poświęcić ci całego siebie, wysłuchać cię najuważniej, opowiedzieć o sobie (to trudne) w sposób zajmujący i treściwy. On nawet po kilku tygodniach milczenia będzie Cię traktował jakbyście rozstali się wczoraj. Jeśli zapraszasz introwertyka na imprezę, nie oczekuj, że do końca imprezy będzie duszą towarzystwa. On, jeśli ma nawet najlepsze akumulatory, w końcu oklapnie. A ty jeśli jesteś ekstrawertykiem, ładujesz wśród gości swoje, jakbyś posiadał baterie słoneczne czerpiące energię ze słońca twojej aktywności. Potwierdza to M. Lewandowski:

"Osoby introwertyczne nie są nieprzyjazne, wycofane, gburowate i pozbawione umiejętności społecznych. Są zazwyczaj świetnymi słuchaczami, dużo bardziej elastycznymi w konwersacji niż większość ekstrawertyków. Nie pokazują zazwyczaj emocji, natomiast ze względu na dużą refleksyjność są ich dużo bardziej świadomi niż ekstrawertycy. Wolą kontakty jeden na jeden niż egzystowanie w dużej grupie, i w takich sytuacjach świetnie się sprawdzają." - to dlatego tak trudno zrozumieć, dlaczego w twoim towarzystwie introwertyk błyszczy dowcipem i sypie opowieściami, a u cioci na imieninach siedzi w kącie zajęty samym sobą. 

"Nie lubią rozmów o przysłowiowej „dupie Maryny", natomiast jeśli znajdą z drugą osobą interesujący ich temat, potrafią być wspaniałymi partnerami w dyskusji. W kontaktach społecznych działają inaczej niż ekstrawertycy. Nie gorzej, po prostu inaczej. Introwertyk nie jest odludkiem. Człowiek jest zwierzęciem społecznym i każdy z nas potrzebuje kontaktu z innymi ludźmi. Różnica między introwertykami a ekstrawertykami polega na preferowanej intensywności i formie kontaktów. Podczas gdy ekstrawertyk lubi przebywać w grupie, wśród dużej ilości osób, niezależnie od tego czy je zna, czy nie, introwertyk preferuje niewielką grupą sprawdzonych znajomych. Zazwyczaj woli również spotykać się z nimi osobno, w cztery oczy. Dla introwertyka ważna jest również jakość rozmów, dlatego starannie dobiera sobie rozmówców. Jeśli jesteś przyjacielem introwertyka, doceń to." - błogosławieństwem dla introwertyka są media społecznościowe. Może sterować swoją aktywnością, mieć niewielkie grono znajomych i dzielić się z nimi tylko tym czym chce, jednocześnie nie wypadając z towarzyskiego obiegu. Niestety nie ma szans na to, by introwertyk zrozumiał potrzebę posiadania 1246 znajomych i pokazywania pustego talerza po lunchu w najmodniejszej knajpie w mieście. 

"Introwertyzm nie jest depresją. Oczywiście, introwertycy narażeni są na depresję tak samo jak ekstrawertycy. Niektóre badania mówią nawet, ze depresja czyściej zdarza się u introwertyków. Jednak sam fakt, że osoba nie tryska entuzjazmem, jest wyciszona i skupiona w sobie, nie oznacza od razu, że właśnie planuje skok z dachu wieżowca i należy szybko skontaktować ją z najbliższym psychiatrą. Być może są to właśnie najszczęśliwsze chwile w jej życiu, tylko w jej charakterze nie leży oznajmianie tego całemu światu. Ona po prostu tak nie działa."

Po prostu nie każdy musi się urżnąć z okazji narodzin dziecka. ;) Kłopotem też jest czasami niezbyt żywiołowa reakcja introwertyka na wręczane mu prezenty, prawione komplementy, czy ofiarowywane wyróżnienia. Wierzcie mi on ich pragnie jak glony wilgoci, ale w życiu się nie przyzna.

"Introwertyzm nie jest zaburzeniem. Bywa często mylony z osobowością schizoidalną. Introwertycy są zdrowymi osobami, potrafiącymi w pełni realizować swoją osobowość, potencjał, oraz cieszyć się głębokimi relacjami z ludźmi.
Natomiast osobowość schizoidalna to zaburzenie polegające min. na odcięciu się od kontaktów społecznych, braku satysfakcji w relacjach z ludźmi i spłyceniu osobowości. Pamiętajmy zatem, że fakt, że ktoś nie pokłada się ze śmiechu po naszym durnym dowcipie nie oznacza jeszcze, że jest psychicznie chory."

Powszechnie panuje przekonanie, że karierę można zrobić przebojowością, wygadaniem, wręcz rozpychaniem się łokciami i krzykiem. Tymczasem życie i analizy ekonomiczne pokazują, że na rynku utrzymują się najdłużej i przyniosły największe zyski firmy założone lub prowadzone przez introwertycznych prezesów! 

"Introwertycy nie są gorszymi pracownikami niż ekstrawertycy. Przekonanie, że może być inaczej, bierze się stąd, iż ekstrawertycy przez swoją ekspresyjność są bardziej widoczni w miejscu pracy. To jednak tylko umiejętność sprzedawania siebie, która nie ma nic wspólnego z efektywnością pracy. Introwertyzm współgra bowiem z wysokimi umiejętnościami analitycznymi. Osoby introwertyczne lepiej radzą sobie z zadaniami żmudnymi i wymagającymi skupienia uwagi. Są zwykle kreatywne, jednak umiejętność generowania pomysłów ujawnia się dopiero w samodzielnej pracy, poza zorganizowanymi burzami mózgów. Lubią pracować samodzielnie, jednak potrafią także współpracować dobrze z innymi, szczególnie w relacjach jeden na jeden. Dobrze odczytują potrzeby potrafią także współpracować dobrze z innymi, szczególnie w relacjach jeden na jeden. Dobrze odczytują potrzeby klientów i współpracowników dzięki umiejętności słuchania i elastyczności. Dużo zależy więc od kultury organizacyjnej firmy, która może promować postawy ekstrawertywne lub introwertywne, lub umożliwiać pracownikom realizowanie swojego potencjału niezależnie od posiadanego temperamentu."

Na to czy jesteśmy introwertykami czy ekstrawertykami mamy średni wpływ. Wielu badaczy podkreśla, że to cecha genetyczna.  Oczywiście dla celów zawodowych, czy osobistych można nauczyć się pewnych zachowań, które pomogą w codziennym funkcjonowaniu w świecie promującym ekstrawertyzm. Ale najważniejsze to dobrze czuć się z samymi sobą i z najbliższymi, którzy dzięki wiedzy będą umieć żyć z tym introwertycznym dziwem jaki obija im się po chacie zachwycony ciszą i samotnością. 


Lektury dla ekstrawertyków i poszukujących (introwertycy już dawno je przeczytali):
Ciszej proszę...
Introwertyzm to zaleta

Jeśli macie problemy z obsługą introwertyka, służę pomocą. Czasami mam ochotę napisać przewodnik "Survival dla introwertyków, czyli jak przetrwać w świecie opanowanym przez hałas, chaos i ekstrawertyków".